Punkt widzenia Alayah
– Co? Nigdy nie spotkaliście samicy, która nie chciała na nich wskoczyć? – pytam, odwracając się w ich stronę, a kobieta w ich gronie śmieje się wniebogłosy. – O mój Boże. Myślę, że ci chłopcy powinni dziękować niebiosom, że tu nie dorastałaś, skopałabyś im tyłki już dawno temu – mówi, gdy trochę się uspokoiła, i przedstawia się jako Isla. Topaz wydaje się ją lubić, tak jak j






