**Perspektywa Nikolaja**
Patrzę na Noaha, gdy wychodzi przez drzwi, i czekam kilka minut, zanim wstanę, by zrobić to samo; spotkamy się w naszym stałym miejscu na naszym terenie. Nie wpadam na nikogo, schodząc po schodach, a w chwili, gdy wychodzę tylnym wyjściem, widzę ogrody, w których według słów Khala była Alayah, choć my nie mogliśmy jej dostrzec. To tutaj wszystko zaczęło się psuć i mam nadz






