Lakota
Zastanawiam się, dlaczego Tata chce się z nami spotkać, ale nie zamierzam go kwestionować. Skoro chce nas tam, ma swoje powody, więc wybiegamy z linii drzew – nie z tego powodu, o którym myślałam, że nas potrzebuje. Widzę Lykana trzymającego dwa nowonarodzone Szczenięta i natychmiast rozumiem, dlaczego musiałam zabrać ze sobą Darriusa i Matta.
– To jest Armand – słyszę głos Taty i bez wahan






