Lakota
Patrzę za Jazzy, gdy wybiega z mojego biura. Tata jest tuż za nią i mówi mi przez więź, że za nią pójdzie. Lance wchodzi do mojego gabinetu, wpatrując się w plecy Taty.
– O co chodzi, Kochanie? – pyta, obchodząc moje biurko. Podnosi mnie z krzesła i siada, sadowiąc mnie sobie na kolanach.
Opowiadam mu o Tychonie, o Josy i o reakcji Jazzy na to wszystko.
– Nie jestem pewna, co to jest. Wiem,






