1 lipca 2694
Wreszcie koniec.
Radzie udało się zaprowadzić pokój między wszystkimi Watahami, ale był to długi i męczący proces. Nikt nikomu nie ufał, nikt nie chciał iść na kompromis, nikt nie chciał być tym pierwszym, który zaprzestanie ataków.
Gdyby ktoś mi powiedział, kiedy przejmowałem władzę po Tacie, że będziemy w stanie wojny z niemal wszystkimi wokół nas, prawdopodobnie pękłbym ze śmiechu.






