Punkt widzenia Josepha
Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co właśnie przeżyliśmy z Jocelyn, ale wiem też, że był to dla niej pierwszy raz.
Trzymam ją blisko przy piersi, gdy oboje łapiemy oddech, i czuję moment, w którym w końcu zdaje sobie sprawę z tego, co się stało.
– Muszę się umyć i musimy zejść na śniadanie. Chcę kupić kilka prezentów, zanim rozpocznie się proces – mówi cicho Jocelyn, gdy już usp






