Po zakończeniu zajęć w szkole Lilian przygotowała obiad w domu, a Rebecca pojechała z Laylą odebrać Jacka.
"Jacku, już jestem!" Layla miała na sobie białą sukienkę księżniczki, kokardę na głowie i lalkę w ramionach.
Stała z mamą przy wejściu do przedszkola. Zobaczywszy Jacka, zawołała dziecinnym głosikiem.
Jack nie mógł powstrzymać przewrócenia oczami na widok jej sukienki. Przewidział to nieznośn






