"Dlaczego tu jesteś?" Hector podniósł wzrok i spotkał się ze spojrzeniem Kevina. Jego serce zabolało i zaczęło swędzieć, jakby drapał je kociak.
"Tęsknię za tobą, więc jestem!" Kevin próbował obdarzyć go promiennym uśmiechem, ukazując swoje równe zęby. Uśmiech na jego zmęczonej, zniszczonej twarzy przeczył udawanej sile, na co aż serce się krajało.
Oczy Hectora pociemniały. Jego zamarznięte serce






