Następnego dnia Zayne obudził się, gdy złote promienie słońca wdarły się do salonu przez cienką gazę okna sięgającego od podłogi do sufitu.
Usiadł, by odkryć, że spędził całą noc na sofie.
Mgliście pamiętał, że wyjął butelki wina i wypił kilka lampek. Potem stracił przytomność i zasnął.
Zdawało mu się, że do kogoś napisał.
Od razu chwycił telefon i zobaczył, że odbiorcą była Rebecca.
Na szczę






