Rebecca spojrzała na nich w lusterku wstecznym i wyglądała na zmartwioną. Nie wiedziała, jak pocieszyć Lilian, ponieważ wciąż nie mogła tego zaakceptować.
Zbliżali się coraz bardziej do cmentarza. Nagle zza rogu naprzeciwko jej samochodu wyjechał czarny Cayenne. Rebecca przestraszyła się i szybko zwolniła.
Kierowca Cayenne był bardzo spokojny. Prędkość pozostała niezmieniona i wkrótce samochód z






