Jak mówiło przysłowie, trudno wygrać spór z kobietą. Tym razem Spencer był tego pewien.
Kobieta stojąca przed nim całkiem nieźle się biła. Trzymała ręce wzdłuż ciała i wyglądała groźnie. Jednak nigdy wcześniej nie widział tak władczej, a zarazem eleganckiej kobiety, więc go zaintrygowała.
Spencer zerknął na zegarek na nadgarstku i stwierdził, że jest już późno. Nie chciał, żeby stewardesa czekał






