"A dlaczego nie ja?" odparł Zayne chłodno.
"Ty zabrałeś Jacka?" zapytała Rebeka.
"Nie, on przyszedł mnie odwiedzić i się zgubił," powiedział Zayne obojętnie.
"Panie Moore, zaraz się rozwodzimy. Mam nadzieję, że będzie pan współpracował. Proszę nie robić żadnych zbędnych rzeczy, takich jak zdobywanie zaufania dziecka," powiedziała Rebeka bez ogródek.
"Rebeko, czy ja jestem takim człowiekiem? Bez ob






