Zayne stał nieruchomo, obserwując odchodzące Lilian i Laylę.
Był oszołomiony. Trudno mu było uwierzyć, że Lilian tak bardzo go nienawidzi.
Nic dziwnego, że Rebecca była tak zdeterminowana, by zerwać z nim wszelkie kontakty.
Dopiero gdy Lilian i Layla zniknęły z jego pola widzenia, Zayne otrząsnął się z odrętwienia.
Stało tam jeszcze długo, aż poczuł, że zdrętwiały mu stopy, a potem ruszył prze






