Przedmieście, Seamore. Ciemny magazyn.
Mężczyzna w średnim wieku, z rękami skutymi kajdankami, zamknął oczy. Lekkie unoszenie się jego klatki piersiowej sugerowało, że wciąż żyje.
Rozległ się dźwięk przesuwanej bramy, a potem kilka osób pospiesznie weszło do środka.
"Cholera, wszystkie węzły komunikacyjne w Seamore są zablokowane. Nie ma jak stąd wyjechać!"
"Myślicie, że Reed coś rozgryzł? Albo dl






