Po powrocie ze strefy gastronomicznej, dzieci od razu pobiegły do swojego pokoju. Chelsea, nie odzywając się słowem, poszła za Reedem.
Reed wszedł do gabinetu i bezmyślnie przeglądał jakieś dokumenty na biurku. Na jego twarzy malowały się nieprzyjemne emocje.
Zazwyczaj Reed nie pracował, gdy był w domu. Spędzał czas albo z dziećmi, albo z Chelsea.
Minęła godzina, a on wciąż pracował nad tymi dokum






