Zamek Leet w Moobique.
Trwało wesele. Samotny mężczyzna wsiadł do swojego samochodu, czarnego Astona Martina. Atmosfera była raczej napięta. Szofer zmusił się, by zapytać: "Szefie, jedziemy na lotnisko?"
Szofer nie rozumiał, dlaczego Lufercy wybrał podróż aż do Anglii, by uczestniczyć w weselu, podczas gdy w jego rodzinie trwała zaciekła walka. I nawet nie wszedł, by pobłogosławić nowożeńców.
Lufe






