– Och, muszę już iść. Na razie. – Davin odwrócił się na pięcie i pospiesznie wyszedł.
Kącik ust Evana powędrował do góry. Nie spodziewał się, że ktoś tak beztroski jak Davin będzie się aż tak bał Sheili.
To jego pięta achillesowa!
Zapamiętam to sobie i w razie potrzeby, użyję tego jako groźby.
Telefon Davina zadzwonił w chwili, gdy tylko opuścił budynek Seet Group.
Zerknął na ekran, natychmiast po






