Daniella spojrzała na Craysona błagalnym wzrokiem, jakby pragnęła, by to on przejął kontrolę nad sytuacją. W oczach małżeństwa był traktowany niemal jak członek rodziny Murphych i ich starszy brat. Ilekroć stawali przed jakimikolwiek trudnymi decyzjami, zawsze szukali u niego porady.
"Jesteście jej rodzicami, więc to wy macie prawo decydować". Starszy mężczyzna od niechcenia pociągnął łyk herbaty,






