Daisy wyszła z gmachu sądu. Słońce świeciło jasnym blaskiem, wymiatając mrok z jej serca. Zbiegiem okoliczności z sądu wyszedł również prawnik Joyce. Nie odważył się spojrzeć na Daisy i uciekł. Ale nawet gdy odszedł daleko, Daisy wciąż słyszała, jak rozmawia przez telefon. „Zwolniony? Dlaczego?”
Słysząc o zwolnieniu prawnika, Daisy nie mogła powstrzymać triumfalnego uśmiechu. Po tym wszystkim był






