Axton nie miał czasu czekać na dostarczenie kontraktu. Wszedł do sali punktualnie, by spotkać się z kierownikiem projektu, Quentinem Millerem.
Quentin zerknął na zegarek i zapytał zniecierpliwiony:
– Czy pan jest Axtonem?
Axton czuł ukłucie winy z powodu braku umowy. Pod wpływem potężnej aury rozmówcy zdenerwował się jeszcze bardziej.
– Tak, ja...
Quentin nie dał mu szansy na wymianę uprzejmości.






