Robiło się późno. Jaśmina nie śmiała tu dłużej zostawać.
Była na pustkowiu i nie wiedziała, czy nie pojawią się dzikie wilki.
Jaśmina wierzyła, że po tym, jak tak długo nie mogli jej znaleźć, policja albo przeniosła swoje zainteresowanie na inny obszar, albo zdała raport na komisariacie.
Jaśmina wróciła do miejsca obsługi podróżnych, kierując się pamięcią.
Nie odważyła się zapuszczać w zatłoczone






