Po południu pacjent, za którego odpowiadał Karl, wymagał pilnej interwencji z powodu nagłych wypadków.
Melissa spojrzała na jego zatroskane oczy i powiedziała: – Doktorze Newman, proszę iść i zająć się swoimi sprawami. Ja tu sobie poradzę.
Karl odparł bezradnie: – Wiem, że i tak byś nie zadzwoniła, nawet gdyby coś się stało.
Gdyby nie przybył na czas, mogła wiele wycierpieć przez Jacka.
Melissa zd






