Perspektywa Tessy
Obudził mnie ponownie ostry ból kłów nowego wampira wbijających się w moją szyję. Czas karmienia, a ja byłam jedyną pozycją w jego menu.
Zastanawiałam się, jak długo tu jestem. Godziny? Dni? Tygodnie?
Czy opuszczam teraz szkołę? Czy Ruby się o mnie martwi?
Traciłam i odzyskiwałam świadomość, nawet bez jego narkotyków. Ciemność stawała się moim domem. Po pewnym czasie ból przestał






