POV Tessy
Ciemność ogarniała mnie coraz bardziej. Nie bałam się jej; moje ciało witało ją z otwartymi ramionami. Oczywiście, gdybym w ogóle czuła swoje ramiona. Tak naprawdę nic nie czułam i nie widziałam swojego ciała; jakbym była bezcielesna.
Unosiłam się w tej ciemności; byłam całkowicie nieważka. Nie czułam bólu; jedynie ciepło i coś, co wydawało się miłością.
Otulał mnie ciepły koc miłości i






