Perspektywa Tessy
Weszłam do klasy, a panna Emily opierała się o biurko, krzyżując ręce na piersi i wpatrując się we mnie z wyrazem, którego nie potrafiłam odczytać. Nie chodzi o to, że nie lubiłam panny Emily, wręcz przeciwnie, uważałam ją za całkiem miłą.
Po jej uczniach widać, że jest lubiana i dobra w tym, co robi, podobnie jak Joseph.
Ale to fakt, że najwyraźniej coś do niego czuła, przeszkad






