Perspektywa Tessy
– Zaraz… Ivy jest koniem?! – Ruby rozdziawiła się, wpatrując w wielkiego, jasnego ogiera, desperacko próbując wytrzeć ślinę z twarzy.
Nie mogłam powstrzymać śmiechu na widok jej miny, gdy gładziłam dłonią jej długie i smukłe ciało. Miałam Ivy od szesnastego roku życia. Była prezentem urodzinowym i najlepszym, jaki kiedykolwiek dostałam.
Oczywiście, mieliśmy mnóstwo innych koni. A






