Perspektywa Tessy
Wpatrywałam się w zamglone lustro w łazience Josepha. Moje długie, brązowe włosy, mokre, opadały mi na ramiona, przylepiając się do boków twarzy po prysznicu, który właśnie wzięłam. Na moim nagim ciele wciąż lśniły krople wody, spływając po ramionach i piersiach.
Jasnoróżowy ręcznik owijał moje ciało, zakrywając moje kobiece części.
Wpatrując się w siebie w lustrze, zmarszczyłam






