**Perspektywa Tessy**
„Przepraszam za zakłócenie. Proszę kontynuować” – powiedział cicho Joseph, zajmując swoje miejsce.
Dziekan Miller nie wyglądał na zadowolonego. Zmierzył Josepha gniewnym spojrzeniem, a potem skinął na Hannah, żeby kontynuowała.
Moje oczy na moment spotkały się ze wzrokiem ojca, który, jak zauważyłam, wyraźnie się spiął na widok Josepha. Nie byłam tym zaskoczona. Penny położył






