Perspektywa Józefa
Tessa wpatrywała się we mnie z szeroko otwartymi oczami, kiedy zdała sobie sprawę, że stoję za nią. W mojej zaciśniętej dłoni trzymałem jej torebkę, a moje oczy ani na chwilę jej nie opuściły, gdy powoli odwracała się w moją stronę.
Dziś rano dostała niesamowitą ofertę pracy i nawet nie zadała sobie trudu, żeby mi o tym powiedzieć. Było dla mnie jasne, że bała się mi o tym powie






