Punkt widzenia Josepha
Słońce grzało w miejscu, w którym leżałem. Nie mogłem się tak wygrzewać w słońcu, odkąd stałem się wampirem. Szum tryskającej wody ze strumienia wprowadzał spokój do mojego umysłu, więc zamknąłem oczy, rozkoszując się ciepłym powietrzem.
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu na ustach, gdy trawa pode mną łaskotała moje ciało. Byłem bez koszuli, ale miałem na sobie dżinsy. Te same






