POV Tessy
Józef wyglądał na równie zdezorientowanego jak ja. Jego wzrok ani na chwilę nie opuszczał mojego ojca, a mój ojciec wpatrywał się w Esmeraldę z szeroko otwartymi oczami i rozdziawioną buzią. Ona jednak nie wyglądała na zaskoczoną jego widokiem. Stała z boku Józefa, ze skrzyżowanymi rękami na piersiach.
– Musimy porozmawiać, Rick – powiedziała do niego, zaciskając usta w wąską linię.
Zani






