Perspektywa Tessy
Wszystko wydarzyło się naraz. Upuściłam telefon na ziemię i zakryłam usta dłońmi, wpatrując się w Józefa. Po raz pierwszy, przez cały ten czas, kiedy go znam, zobaczyłam w jego oczach niepewność.
Carter już wybiegł z domu, kierując się na dworzec kolejowy. Ja byłam całkowicie sparaliżowana.
"Halo?" zapytała osoba w słuchawce. "Czy ktoś tam jest?"
Całkowicie zapomniałam, że wciąż






