Perspektywa Josepha
– Co się dzieje? – spytała Tessa, przerywając ciszę, która nas pochłonęła.
– Nie wiedziałem, co innego zrobić – wyszeptał Carter, wpatrując się w swoje dłonie. – Nie mogę jej stracić…
Tessa zmarszczyła brwi, przyglądając mu się uważnie.
– Krew na twojej twarzy… to nie krew Ruby… – wyszeptała; to nie było pytanie, ale on i tak skinął głową.
– Wyssałem krew z mojego nadgarstka i






