Perspektywa Tessy
– Przepraszam za spóźnienie – powiedziała Esme, wpadając do salonu. – Mam nadzieję, że niczego nie przegapiłam. Sprzątałam właśnie w sąsiednim miasteczku i upewniałam się, że nikt niczego nie pamięta.
– Jesteś w sam raz – odparł Emmet, obdarzając ją czułym uśmiechem.
Nie umknęło mojej uwadze, że na te słowa Esme się zarumieniła. Uniosłam do niej brwi, a ona wytrzeszczyła oczy na






