Perspektywa Tessy
Emmet wpatrywał się w wyniki, marszcząc brwi, analizując każdy z osobna. Nagle straciłam apetyt i odłożyłam kawałek pizzy, obserwując go uważnie. Żołądek miałam ściśnięty w supeł i byłam przerażona tym, co zamierzał powiedzieć.
Józef wyczuł mój niepokój i objął mnie ramionami, sam czekając na te wyniki na krawędzi fotela.
– To dość interesujące – wymamrotał Emmet bardziej do sieb






