Perspektywa Tessy
"Ona ma znak..." wyszeptałam, gdy drzwi wejściowe się zamknęły.
Józef spojrzał na mnie ze zmarszczonym czołem.
"Jaki znak?" zapytał, marszcząc brwi.
"Znak na jej łopatce," powiedziałam, patrząc na niego. "Ma znak niewolnicy krwi."
Na jego twarzy pojawił się cień udręki i wiedziałam, że to nie są tylko moje urojenia. Ona naprawdę miała znak niewolnicy krwi. Ale to nie miało dla mn






