Aniya Hersey popchnęła drzwi i weszła do środka. Zauważyła, że wewnątrz jest ktoś jeszcze.
Jej wyraz twarzy nieznacznie się zmienił, ale natychmiast odzyskała spokój.
W końcu w przeszłości nigdy nie traktowano jej ozięble, dlatego ten incydent tak bardzo ją sprowokował.
Właściwie, po całkowitym uspokojeniu się, zrozumiała również, że nie miała żadnego powodu ani prawa, by obwiniać Edwina Brodiego.






