Serce Violet Webb lekko zabolało. Właściwie Megan Floyd zawsze milczała, gdy inni niszczyli jej związek. Nie była skłonna nic powiedzieć.
Zawsze miała w sobie coś z buddystki. Jeśli czuła, że coś należy do niej, nie odchodziła. Jeśli to nie było jej, zostawała.
Z taką osobowością było to albo dobre, albo złe!
Dobrą rzeczą było to, że przy takim charakterze nie zakochiwała się łatwo w innych.
Złą r






