Im dłużej Helen o tym rozmyślała, tym większy czuła dyskomfort. Narastała w niej chęć, by pokazać Violet, gdzie jest jej miejsce.
Wycelowała palcem prosto w Violet.
– Pani Webb, powiem to pani wprost. Niech pani nie sądzi, że może pani patrzeć na klienta z góry tylko dlatego, że jest teraz znaną projektantką. Radzę to dobrze przemyśleć. Kto wie, czy przyjaciółka pani klienta nie zostanie w przyszł






