Marjorie skinęła głową i weszła do pokoju, używając karty.
Violet rozejrzała się po korytarzu. Upewniwszy się, że nikogo nie ma, natychmiast otworzyła drzwi i wślizgnęła się do środka.
Gdy tylko zniknęły, zza rogu korytarza wyłonił się Patrick z posępnym wyrazem twarzy.
Wczoraj Freddie zaprosił go na kolację do domu, ale Patrick był tak zajęty, że nawet nie odpisał.
Freddie zadzwonił ponownie dzis






