Następne dni były okropne. Nikt z nas nie mógł się pogodzić z tym, że jestem w ciąży z dzieckiem Harpera, a już na pewno nie ja. Myślałam o aborcji, bo nie byłam pewna, czy podołam zadaniu bycia matką w tym momencie, a przecież dziecko zasługiwało na lepszą matkę niż ta, którą mogłam być teraz, ale Zara powiedziała nam wszystkim, że to dziecko w moim brzuchu ma być następnym alfa-cudownym dzieckie






