Biorę głęboki oddech, wychodząc z sali pierwsza, poprawiając spódnicę i włosy, mimo że zrobiłam to już co najmniej trzy razy. Dźwięk moich obcasów niosący się echem po korytarzu wydaje się głośniejszy i niewygodny, zwłaszcza gdy ściskam nogi, bojąc się, że przyjemność Juliana spłynie po moich udach.
Popycham drzwi toalety, serce bije mi szybko od adrenaliny, ale kiedy w końcu wchodzę do pomieszcze






