Mój telefon wibruje w kieszeni spodni, ale nawet nie myślę o tym, żeby go odebrać, bo wiem dokładnie, dlaczego tak do mnie wydzwaniają; mam spotkanie za kilka godzin i powinienem przeglądać wszystkie papiery, zamiast stać przed tym sklepem jubilerskim, szukając najpiękniejszego diamentu, jaki tylko znajdę.
Przeczesuję dłonią włosy, nieco je mierzwiąc, ale nie dbam o to – zegar tyka, a ja nie mam p






