W końcu wskazówki zegara zataczają pełny krąg, sygnalizując koniec dnia, który zdawał się trwać zbyt długo.
Wszyscy zaczynają się zbierać do wyjścia, ja również wstaję, trzymając torebkę i zbliżając się do drzwi gabinetu Juliana. Czuję na sobie spojrzenia, ale nie pozwalam, by powstrzymały moją rękę przed zapukaniem do jego drzwi ani przed ich otwarciem, gdy słyszę jego głos dobiegający z drugiej






