Słowa Juliana sprawiają, że moje serce na chwilę zamiera. Ale nawet w obliczu mojego zaskoczenia, on wciąż patrzy na mnie bez cienia żalu, bez śmiechu, bez wahania... Mówi to naprawdę poważnie.
A jednak nie potrafię się uśmiechnąć.
Długie sekundy mijają w moim milczeniu, a jego wyraz twarzy stopniowo staje się zmartwiony. Uważnie obserwuje moją twarz, zwracając szczególną uwagę na moje brązowe ocz






