Cała uwaga zarządu skupiona jest na mnie. Dostrzegam w oczach zebranych mieszankę zaskoczenia, ciekawości i fascynacji, gdy śledzą kolejne slajdy. Ich miny zmieniają się, kiedy prezentuję mój projekt, którego, szczerze mówiąc, sama nie wiem, jak zdefiniować.
Innowacyjny?
Utopijny?
Szalony?
– Kogo dotyka ten wyciek? Czym są te dane? – Robię dramatyczną pauzę, by zbudować napięcie. – Ci ludzie mają






