Nie miałam serca wracać do domu po tej katastrofie. Wiedziałam, że tata potrzebuje czasu, żeby poukładać sobie wszystko w głowie, zważywszy na to, że sposób, w jaki to wszystko się wydarzyło, nie był najlepszy. Ja też potrzebowałam czasu... Myślę, że wszyscy go potrzebowaliśmy.
Leżę w łóżku Juliana od chwili, gdy się obudziłam. Czuję się słaba, jakby moje ciało było ociężałe. Przekręcam się z boku






