Paląca temperatura zdawała się rozprzestrzeniać z wierzchu jej dłoni na każdy cal ciała. Olivia była przerażona.
– Ethan, wyspiarze to dobrzy ludzie. Zaopiekowali się mną wspaniale i nie skrzywdzili Connora – ani trochę. Connor uwielbia to miejsce. Porwanie było nieporozumieniem. Mogę to wyjaśnić…
Nie próbowała się wyswobodzić z jego uścisku. Zamiast tego błagała szczerze: – Wrócę z tobą, więc p






