Blada twarz Warrena zdradzała błagalny ton. – Olivio, poznaliśmy się lepiej przez te dwa lata. Czy kiedykolwiek mnie kochałaś?
W zimnych oczach Olivii malowała się nienawiść. – Nigdy. Modlę się o twoją śmierć w każdej sekundzie mojego życia.
– Wiedziałem. – Uśmiechnął się na tę gorzką odpowiedź.
Karma zawsze była obecna.
Kolejny odgłos wystrzału zaskoczył ptaki. Kałuża krwi rozbryznęła się na kwia






