Jacqueline skinęła głową. – Nie zawiodę cię, Avery. Uważaj na siebie.
– Dobrze. – Avery powoli wstał. – Muszę teraz zająć się pogrzebem taty. Liczę na ciebie, Jacqueline.
– Dobrze, nie martw się o to.
Zanim wyszedł, przypomniał jej: – Aha, Jacqueline. Doktor Fordham nie jest osobą z zewnątrz. Możesz jej wszystko powiedzieć. Ona może ci pomóc.
– Rozumiem. – Cała potulna i skromna, gdy Avery był w p






